44
Banita
Ponieważ Bóg nie przychodzi bez przyczyny
Mahmud Darwish
Masakra niewinnych
Dado
Nie mam swojego narodu stąd to nieludzkie przywiązanie do gwiazd
Kraj gdzie się urodziłam odrzucił mnie
Kraj gdzie się wychowałam przestał dla mnie istnieć
Dzieciństwo to osobna historia przywoływana każdym Wschodem Słońca
Kruk woła: Odmień swój los
Wygnańca spójrz w niebo
Tam tkwi prawda wyzwolenia
Nie mam swojego narodu
Banita we własnym kraju
Poszukuję przybranego ojca duchowości przybranej matki języka
Niech ogień gniewu przybierze postać wiersza
Niech wiersz będzie jak pokarm anioła zemsty
Krzywda ma twarz całego narodu
Krzywda nie zawsze ma to samo imię
Łąki rozprzestrzeniają się we mnie
Szukam kraju który mnie przywoła
Kraj który byłby jak ja marzycielem
Ostatnim marzycielem na Ziemi
Ulice ulice wszystkich miast
Wołam do was: gdzie są drzwi których nie będą zamykać przede mną
Gdzie jest miejsce na Ziemi z którego nie będą mnie wypędzać
Spowiadam się kwitnącym kwiatom jabłoni:
Winna jesteś jestem winna
Że uwierzyłam w drugiego człowieka
Że uwierzyłam że piszę w języku mojego kraju
Rzeka która stała się moją szatą popłynęła nie do morza ale do źródła
Nigdy nie będzie wybaczenia Nigdy
Obdarta z wszystkiego Naga
Przysięgam walczyć do końca
Nigdy nie będzie przebaczenia Nigdy
Wyrzekam się tego kraju nikczemności obłudy i kłamstw
Kraju gdzie rzucaliście w moją stronę oszczerstwa jak kamienie
Wyrzekam się waszej religii która wam dała przyzwolenie
Na ten mord na tę zbrodnię –
Wypędzaliście mnie z każdego miejsca prześladując jak wroga
Nigdy nie wymażecie tej zbiorowej hańby
Że to co przyszło do was z otwartymi rękami piękna okaleczyliście
Że to co przyszło do was jak przesłanie Nieba odrzuciliście
Wyrzekam się waszej religii która stała się kurwą na usługach polityki
Wasze kościoły puste bezduszne miejsca w których nie ma Boga
Wyrzekam się waszej historii prowincjonalnej i bez znaczenia
Wasi bohaterzy to zdrajcy bo tylko zdrajców umiecie szanować
Nigdy nie będzie wybaczenia Nigdy
Wasza ziemia będzie na zawsze przeklęta
Przeklęte będą wszystkie wasze pokolenia
Nigdy nie będzie przebaczenia Nigdy
Moi prywatni kaci przybrani przyjaciele bardziej wulgarni od śmierci
Śmierć tylko śmierć była w tym kraju moim przyjacielem
Groza w kapeluszu z woalką ociera się o wasze patriotyczne frazesy
Groza i odrzucenie - jej uśmiech przejdzie do historii
Kaci!
Mój zamordowany ojciec patrzy na was!
EWA SONNENBERG
ewa, 31. marzec 2011 - 4:47