Echo
Poeci pomódlcie się za zamordowane wiersze
nienarodzone oko trzecie oko poetów
tak jak to kiedyś zrobił młody poeta
zbyt młody by jeszcze raz to powtórzyć
pełnym głosem i na trzeźwo
szczuty z jednego kąta klatki do drugiego
Przejdźcie przez ten próg
pod grzesznych mostem brudnych rąk
wypijcie za dzień odrywany od własnego imienia
jak mięso od kości jednym tchem obrócony w żart
kąciki ust siłą podnoszone w górę
Wypijcie za noc:
Fiolet pod skórą wyssany z czarnym mlekiem
wspólnej matki wynajętej na kilka godzin kłamstwa
przesypanego z jednej gwiazdy do drugiej
z próżnego w próżne nadzieje wypijcie
za niewinność z poderżniętym gardłem
lub ocalałą jej kaleką część która jest zawsze poza
obserwując samą siebie z daleka
za zbyt proste i łatwe słowa: słońce niebo deszcz
poetyckość sprzedawana za pudełko zapałek
(jedna zapałka spali cały świat?)
za złe okoliczności bo tylko one były po naszej stronie
za kochanki wlokły się na jakimś szarym końcu
jak kurwy sprzedając się realiom
za przyjaciół zaprzyjaźnionych nie z nami ale z układami
za „jeszcze gorzej” co przychodzi jak list od bliskich
czas odebrany dobrym chęciom i łatwowierności
za maliny Leśmiana z których wybieraliśmy najsłodsze
za wielką improwizacje recytowaną w przerwach
między „Lekcją rzeczywistości” a „Lekcją zachwytu”
zapomniane kropki nad „i” papierowe znaki zapytania
wykrzykniki ciche i na tyle pokrętne by wprowadzać w błąd
za głód zawsze nazywany Inaczej
za historię z którą nie mieliśmy nic wspólnego
za ten margines nie większy niż ucho igielne
przez które mogą przejść tylko metafory
i to „tylko” przez które zrezygnowaliśmy z życia
poeci z kraju gdzie diabeł mówi dobranoc
zostawcie to co zapisane na później które walczy z teraz
gdy ustawimy przeźroczyste ciała pod ścianą płaczu
wyjdą z ukrycia zabliźnione rany
to drugie dno co nie wybacza
poeci z kraju gdzie
podaję wam wszystkim rękę
od dawna uciętą
admin, 2. lipiec 2008 - 17:00
- Zaloguj się by odpowiadać