Co jest bardziej a czego więcej?
Uczcijmy naszą nędzę potworną chorobę brak widzenie: całość jak promień światła
Światło jak żołnierz melduje posłusznie że będzie walczył do końca
Znasz go to on codziennie unaocznia ci samą siebie: siła blasku
W potrzasku nocy jak szklana drzazga czy tak wygląda łza nieba?
Noc ostrzy zęby by przechwycić każdy manewr i poddać cię próbie odrzucenia
Odwracasz się plecami i liczysz liście na drzewach: on nie on on nie on
Kolejna strata dotkliwe przymieranie z głodu tresowanie palców
Są coraz dłuższe i dłuższe przemierzając tysiące kilometrów do jakiegoś ciebie
Nakarmię twoje ciało moimi palcami nakarmię twoją duszę dotykiem
Ciało wciąż nas poniża a dusza idzie w przeciwną stronę niż my
W piersiach chowasz ogień może stąd tyle światła wokół ciebie
Oślepiające dobieranie fragmentów rzeczywistości a żołnierz wciąż jest przy tobie
Tysiące razy umierał dla ciebie tysiące razy znów powracał do życia
I chciałaś go ugościć dać mu bezgraniczną wiarę w rzeczy niewyobrażalne
Wbrew temu co ludzkie podziękować gwałtownym nurtem własnej krwi
Podzielić się z nim bliznami i zmyć z jego stóp pył stawania się człowiekiem
Udowodnić mu że nawet nie znając jego imienia wciąż będziesz mu wierna
Podążając za nim na kolanach wbrew niebezpieczeństwu: szaleńcze ku tobie
By niczego nie przeoczyć ani przez chwilę nie zaprzestawać odnajdywania ciebie
Trud przeczuć wypróbowywanie zdarzeń do granic możliwości
Rysopis chwili: Jego oblicze za każdym razem inne
Choć jesteś jak dziecko chcesz przy nim udawać że jesteś dorosła
Ale on wie o twoim przerażeniu sobą że zrozumiałaś czym jest walka światła
Zna każdą twoją ranę do której przychodzi jak do źródła by odpowiedzieć sobie Dlaczego
Okrucieństwo ludzi jest do zrozumienia a jego jest niewyobrażalne?
Miłość ludzi jest do przewidzenia a jego miłość jest nieobliczalna?
Submitted by admin on 22. August 2008 - 10:07.
- Login to post comments